
„Podróże to luksus dla bogatych” – mówili niektórzy, „Latem trzeba odpocząć gdzieś nad morzem” – powtarzali inni… Brak towarzystwa i środków, wątpliwości kolegów i skrzywione poglądy przyjaciele nie przeszkodzili mi w realizacji największego marzenia w życiu – podróży na Islandię!
Autostop po Islandii jest możliwy, łatwy i polecany, jeśli masz ograniczony budżet, ale jesteś pełen entuzjazmu i chęci zanurzenia się w świat przygód. Ponadto autostop w krainie lodu jest całkowicie bezpieczny, o czym zapewniają zasoby Internetu i sami Islandczycy. Od czasów starożytnych miejscowi stało się zwyczajem pomagania podróżnym na poboczach dróg, ponieważ surowy klimat zawsze mógł zaskoczyć nieszczęśnika i nie pozostawić szansy.
Z turystami nie jest już tak źle. Mamy wszystko, co potrzebne do przetrwania, a nawet komfortu: ubrania, które nie rozwiewają się i nie przemakają, rękawiczki, czapkę i oczywiście pozytywne nastawienie, nawet jeśli stoisz gdzieś „na odludziu” przez dwie godziny.


Dlaczego autostop na Islandii jest tak opłacalny?
Islandia to bardzo drogi kraj. Raz podczas całej podróży musiałem skorzystać z autobusu. Jeździłem nim czterdzieści minut, za co zapłaciłem 90 euro. Dziewięćdziesiąt, Karl! Swoją drogą turyści z Chin oczywiście też jeżdżą tu autobusami, aż boję się pomyśleć ile ich to kosztuje.
Wynajem samochodu jest mniej lub bardziej opłacalny, jeśli przyjedziesz z firmą. Jak zapewne już zrozumiałeś, nie jest to mój przypadek i za autostopowicza nic nie zapłaciłem.
Dlaczego autostop na Islandii sprawia tyle frajdy?
Czy kiedykolwiek jechałeś rolniczą ciężarówką z pastorem kościoła luterańskiego, słuchając opowieści o złych trollach żyjących w górach? Na Islandii masz na to wszelkie szanse!
O pedantycznych i praworządnych Niemcach można dowiedzieć się wszystkiego, gdy w ogromnym minibusie dozwolone są tylko dwa postoje, w którym dziesięć osób z dużymi plecakami turystycznymi może położyć się na pełną wysokość, bo „w kabinie są tylko dwa pasy bezpieczeństwa” .” Jednocześnie jedziesz niekończącą się pustą drogą z prędkością 40 kilometrów na godzinę, jeśli nakazuje ci to znak drogowy.
Możesz zostać odebrany przez dwie Australijki, karmiony słodyczami i torturowany pytaniami o Murmańsk i tym, jak najlepiej się ubrać na grudniową wycieczkę do tego miasta.
Hiszpańska para w małym samochodzie wypełnionym walizkami pozwoli Tobie i Twoim autostopowiczom wsiąść i jeździć po kempingu w stylu śledzia w beczce, ukrywając się przed policją.
Można dowiedzieć się z pierwszej ręki o życiu pielęgniarek z Norwegii, transpłciowej dziewczyny z Malezji, porozmawiać z grupą starszych Szwajcarów popijając francuskie wino bez znajomości francuskiego, nawiązać kontakt z izraelską parą z New Jersey i wybrać się na przejażdżkę z lokalnym stymulatorem Mercedesa.
Dlaczego nie należy się bać?
Nie miałem w rękach znaku docelowego, ale kierowcy zawsze wiedzieli, dokąd jadę. Faktem jest, że na Islandii główna droga otacza wyspę pierścieniem i obejmuje prawie wszystkie główne atrakcje kraju. Z Reykjavíku możesz udać się na południe lub na północ trasą nr 1 – jest to bardzo proste i wygodne! Najważniejsze jest, aby wyjechać poza miasto, zostaniesz odebrany bardzo szybko! Kilka razy zdarzyło mi się, że po zejściu z pokładu nie miałem czasu usiedzieć jeszcze przez dwie minuty, kiedy samochód odebrał mnie od razu. Nie zapomnij mieć pod ręką mapy, żeby było gdzie wskazać palcem 🙂